Nie ma gdzie parkować

Liczba aut w Polsce rośnie lawinowo. W marcu 2019 roku zarejestrowano ponad sto trzydzieści tysięcy samochodów osobowych, a w czerwcu 2019 roku kolejnych blisko sto osiemnaście tysięcy. Coraz więcej osób posiada także uprawnienia kierowcy samochodu osobowego. Tylko liczba miejsc parkingowych rośnie o wiele wolniej, o ile w niektórych miastach w ogóle rośnie. Problem braku miejsca do zaparkowania samochodu dotyka już wszystkie miasta w Polsce, a jakoś remedium na ten problem wciąż nie zostało wynalezione.

Więc miasta próbują przekonać mieszkańców i odwiedzających do podróży komunikacja miejską, oferują coraz więcej połączeń kolejowych w kolejach miejskich i podmiejskich. Wszystko po to, by zredukować liczbę aut w miastach. Efekt? Słupki wskazujące na liczbę osób, które przesiadły się ze swojego samochodu do np. autobusu, niby drgnęły do góry, ale wciąż dzieje się to za wolno i w małych liczbach. Niektóre miasta testowały rozwiązanie polegające na wprowadzeniu darmowej komunikacji miejskiej. Optymizm wśród włodarzy i mieszkańców szybko opadł, a realia ekonomiczne pokazały, że nie każdego na to stać.

Duża liczba aut w mieście to przede wszystkim problem dla jego mieszkańców. Oprócz korków, spalin, sporej liczby decybeli, dochodzi problem z parkowaniem. Miasta nie nadążają z organizowaniem liczby miejsc parkingowych. A przecież każdy chce wygodnie i blisko zaparkować swoje auto. Mało komu chce się chodzić daleko od samochodu do miejsca destynacji. Dlatego mieszkańcy naciskają na władzę, by ta coś z tym zrobiła. Jednak zwłaszcza centra miast, śródmieścia nie są z gumy. Liczba miejsca, które można przeznaczyć na miejsca parkingowe jest mocno ograniczona. W zasadzie miejsca postojowe wdzierają się w miejską zieleń, niszcząc ją lub w ogóle unicestwiając na rzecz betony i asfaltu. Na dłuższą metę to także nie jest dobre rozwiązanie. Zatem jak pozbyć się tego problemu? Pomysłów jest wiele. Jednym z nich jest właśnie zorganizowanie tak komunikacji miejskiej, by była sprawna, punktualna, często jeżdżąca i żeby można było zostawić samochód na obrzeżach miasta i do jego centrum spokojnie dojechać autobusem czy tramwajem. Innym sposobem, który można zastosować równolegle, jest wprowadzenie rowerów miejskich czy hulajnóg. Jest to rozwiązanie o wiele bardziej ekologiczne, choć nie odpowiednie dla każdego. Ciężko jest bowiem znaleźć rowery miejskie dostosowane np. do transportu małych dzieci czy zakupów. Dlatego może z rowerów korzystają głównie młodzi ludzie – uczniowie, studenci oraz turyści. Hulajnogi także mogą być ciekawą alternatywą dla komunikacji, jednak liczba miast, które wprowadziły to rozwiązanie jest niewielka.